To tak...
Dziecku zachciało się pracować i myślało, że zarobi w wąbrzeskich warunkach pół tysiaka albo i jeden. A tu masz, Krystyna.
Narobiłam się i stwierdzam, iż praca fizyczna do mnie nie pasuje (chyba że rozpierdalanie czegoś, to i owszem). Umysłowa za to i owszem (O.o).
To taki znak, że żyję.
A teraz...
Oglądać przeróbki Redgara *zły śmiech*!
Ĺapa
Nastrój:
tagi: